Śmieszne Średnie
Z okazji Walentynek chcę Ci powiedzieć, że jesteś moją jedyną miłością — przynajmniej dopóki nie kupisz mi czekoladek.
Z okazji Walentynek chcę Ci powiedzieć, że jesteś moją jedyną miłością — przynajmniej dopóki nie kupisz mi czekoladek.
Kocham Cię bardziej niż pizzę. A to już naprawdę wiele znaczy.
Szczęśliwych Walentynek! Dziękuję, że tolerujesz moje dziwactwa. To musi być miłość.
Naukowcy twierdzą, że miłość to chemia. Ja twierdzę, że Ty jesteś moją ulubioną reakcją chemiczną — trochę wybuchową, ale zawsze ekscytującą.
Jesteś moją drugą połówką. Ta pierwsza gdzieś zginęła, ale Ty wiesz, o co chodzi. Szczęśliwych Walentynek!
Z okazji Walentynek chcę Ci powiedzieć, że moje serce bije dla Ciebie. Kardiolog twierdzi, że to arytmia, ale ja wiem, że to miłość.
Kocham Cię jak kot słońce — czasem uciekam, ale zawsze wracam. Szczęśliwych Walentynek!
Gdyby miłość była kaloriami, byłbyś/byłabyś moim największym grzechem. I nie żałuję ani jednej chwili.
Podobno miłość jest ślepa. Skoro jednak widzę Cię tak wyraźnie, to muszę być wyjątkiem od reguły. Szczęśliwych Walentynek!
Z okazji Walentynek chcę Ci wyznać, że lubię Cię bardziej niż sen w weekendy. A to jest moja największa miłość.
Kocham Cię tak mocno, że nawet Twoje głośne chrapanie mi nie przeszkadza. No dobra, trochę przeszkadza. Ale i tak Cię kocham!
Jesteś jak Wi Fi — nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie, a kiedy znikasz, jest źle. Kocham Cię! Szczęśliwych Walentynek!
Walentynki są raz w roku, ale ja kocham Cię przez 365 dni. Przez te dodatkowe dni nie dostajesz jednak prezentu — budżet się nie zgadza.
Mówią, że prawdziwa miłość przetrwa wszystko. Przetrwała już: moje złe humory, Twoje złe pomysły i wspólne IKEA. To chyba naprawdę coś.
Jesteś osobą, z którą chcę dzielić kanapę, pilota i resztę życia. Szczęśliwych Walentynek!
Z okazji Walentynek chcę Ci powiedzieć, że bez Ciebie moje życie byłoby jak film bez napisów końcowych — techniczne, ale bez sensu.
Zakochałem/zakochałam się w Tobie jak idiota. I nie żałuję ani jednej sekundy tego szaleństwa. Kocham Cię!
Kocham Cię jak pies swojego właściciela — bezwarunkowo, z entuzjazmem i niekoniecznie z pełnym zrozumieniem sytuacji. Szczęśliwych Walentynek!
Jesteś jak mój ulubiony serial — nie mogę skończyć, ciągle chcę więcej i boję się, że któregoś dnia się skończy. Kocham Cię!
Z Walentynkami! Wybrałem/wybrałam Cię spośród miliardów ludzi na świecie. Masz szczęście, że mi się podobasz — selekcja była zaostrzona.
Podobno w Walentynki trzeba wyznać miłość. Wyznaje więc: kocham Cię mimo tego, że zostawiasz skarpetki wszędzie. To prawdziwa miłość.
Gdyby miłość była sportem, bylibyśmy razem w finale od lat. I pewnie byśmy wygrali — bo drużyna z Tobą jest najlepsza. Kocham Cię!
Walentynki — jedyny dzień, kiedy mogę publicznie przyznać, że jestem w Tobie zakochana/y po uszy. Kocham Cię!
Podobno w Walentynki trzeba kupić kwiaty i czekoladki. Ale myślę, że wolisz po prostu mnie. Mam rację?
Szczęśliwych Walentynek! Mogłem/mogłam wybrać kogoś normalnego, ale wybrałem/wybrałam Ciebie. I nie żałuję ani chwili.
Bądź moją Walentynką. W zamian obiecuję nie wyjeżdżać ze swoimi żartami przynajmniej przez ten jeden dzień.
Kocham Cię tak mocno, że nawet kiedy chrapiesz, myślę że to urocze. Szczęśliwych Walentynek!
Z okazji Walentynek chcę Ci powiedzieć, że jesteś osobą, z którą najchętniej spędzam czas. To duże wyróżnienie, biorąc pod uwagę, że lubię też drzemki.
Walentynki to idealny dzień, żeby powiedzieć: kocham Cię. Przez pozostałe 364 dni mam nadzieję, że jakoś to wyczuwasz.
Jesteś jedyną osobą, dla której wstałabym/wstałbym wcześnie rano. To wyraz prawdziwej miłości. Szczęśliwych Walentynek!